Konstanty Ildefons Gałczyński - Pieśń o żołnierzach z Westerplatte
"Pieśń o żołnierzach z Westerplatte" nawiązuje do tradycji Mazurka i wierszy romantycznych. Z pieśnią legionów łączy ją optymistyczny akcent zawarty w ostatniej strofie i obecność podmiotu zbiorowego. Silniejsze są jednak związki z romantyzmem. Wyrażają się przede wszystkim w nadrzędności celu - tworzenia legendy patriotycznej - nad wiernością faktom historycznym. Konsekwencją tego jest wysoka kwalifikacja moralna i apoteoza czynu bohaterów. Rzeczywistość bywa zgoła odmienna. Żołnierze - obrońcy Westerplatte - "byli o krok od bezcelowej bohaterszczyzny, a zatrzymali się na bohaterstwie". Wiersz składa się z pięciu czterowersowych strof oraz z dwóch wstawek w nawiasach, pełniących rolę wewnętrznych komentarzy. Pierwsza zwrotka umiejscawia akcję całego wiersza w lecie, wtedy się "wypełniły dni", co nasuwa skojarzenia z Nowym Testamentem i śmiercią Chrystusa na krzyżu. Biblijne skojarzenia wynikają również z faktu, że żołnierze z Westerplatte "prosto do nieba czwórkami szli". W drugiej zwrotce podmiot liryczny chwali bohaterstwo żołnierzy, którzy nie przejmowali się ranami i bólem, licząc na nagrodę w niebie. Chcieli służyć ojczyźnie do ostatniej kropli krwi, a po śmierci trafili na "niebiańskie polany". Ich bohaterstwo zauważyć można było w Gdańsku, gdzie stali "tak jak mur, gwiżdżąc na szwabską armatę". W dwóch ostatnich zwrotkach opisana jest wędrówka żołnierzy do nieba ze śpiewem na ustach oraz obietnica, jaką złożyli - wrócą na ziemię, kiedy "wiatr zimny będzie dął/i smutek krążył światem".